Przejdź do treści

spotkanie

O życiu
przyszła do serca jak do swego domu pojawiła się znikąd przysiadła na ramieniu i zaczęła szeptać do ucha zaszumiały drzewa w strumieniu załamało się światło zawirowały kropelki tęczy ścieżką przebiegła salamandra śpiew ptaków układał się w rymy a ja siedziałem zadumany pomiędzy prozą a poezją słuchając myśli które wena splatała w warkocz letnim wiatrem
64 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

O
Oświecona 6 lat temu
Ładny wiersz.
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie