Przejdź do treści

transformacja

Miłosne
ubrana w czerwień otoczona intensywną zielenią jak królowa rzucasz wyzwanie szarości jeszcze niedawno zwykła mała zagubiona dotknęłaś miłości zanurzona w źródle życia powstałaś - by czarować odarłaś serce z trującego bluszczu wyssałaś jad zapomnienia zakwitłaś dziką orchideą zbudziłaś uśpione demony zerwałem sę do lotu wyruszyłem na łowy już nie będę karmił się spleśniałym ziarnem
69 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ibis49 14 lat temu
Dzięki An :) Witaj późniejszą porą:):)
karioka83 14 lat temu
Życie to nieustanna transformacja... Ziarno aby wydać plon musi obumrzeć, kobieta, która wydaje dziecko na świat tez w pewnym sensie obumiera... Miłość tez nie jest stała, ale ciągle podlega przemianom... Taka już jest istota rzeczy. Transformacja, którą przedstawiłeś w wierszu jest dojrzała, pozytywna... Tak trzymaj :)
5 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie