Przejdź do treści

aby do rana

Od siebie
noc długa niepokój krótki sen dla ciebie to wieczna męczarnia wyciągasz zimne dłonie o pomoc prosisz nikt nie widzi sensu żaden interes by zamienić słowo na dobre o uśmiechu zapomnij widzę odczuwam twój ból jak uratować cię na tratwie sama toniesz jestem blisko wyciągam rękę mimo smutku mogło źle skończyć się dryfowanie w kroplach słonych pośród myśli i słów ludzi bez serc zimnych spojrzeń narzekań i braku współczucia oni biedni nieufni kochają jak im dasz nie nadzieję lecz banknoty zmarnowana wymięta twarz idziesz do kuchni kawa papieros odstawiasz tabletki błagam wróć na drugi brzeg czekam nie zostawię samej we mgle zimno ogrzeje cię
85 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

bellaona 9 lat temu
o uśmiechu zapomnij

nikt nie zostawil nawet komentarza , no prosze smutek i pustka
deprecha ze nie wiem
nieanna 9 lat temu
nieprawdopodobne, żółty daje też plusy? !

sorry jaro za prywatę, teraz o twoim wierszu. empatycznie. byle nie utonąć.
jaropasztii 9 lat temu
Dzięki :) Pozdrawiam
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie