Przejdź do treści

anioł

Mitologia
z aniołem pod rękę prowadził przez skażone życiem pola jasny obraz na jawie jak dzień dokąd idę pytałem on gubił pióra zbierałem do kieszeni zmazywałem słodkie grzeszki mówił że ta droga prowadzi do świata ze snów znienawidzony jak zły pies który na swego się rzuca muzyka marszu stuka w głowie po dziś dzień zostawił mnie na skrzyżowaniu dobra i zła po równo wymierzył obrał kierunek odleciał trzepotem skrzydeł jak ważka lekko na zawsze w głowie mam słowa głęboko je chowam on jest przy nas wbrew woli kieruje każdym krokiem
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie