Przejdź do treści

antidotum

wyjdź na ulicę i krzycz z lasu do Hondurasu wyjechać ale dokąd może do Cmolasu zamknięte granice duszę się z pętlą na szyi nie pomoże lekarz ani farmaceuta nie pomoże składka w NFZ podajcie antidotum może tabletka boję się biec nie widzę dokąd życie lekarstwem na ziemski pobyt widzę świat do góry nogami co się kryje za kurtyną zła opadła ciężka jak mgła nie widzę od urodzenia przez różowe szkiełka biorę wszystko co się da nie zabierzecie życia niechaj trwa ciało mdłe trujecie duszę spaliny chemia kominy pośród moich krótkich włosów zamknę się w psychiatryku na stałe podzielę się tabletkami z gołębiami nie będę Chamem chcą zatrzymać mnie ale ja nie dam się z boku stanął świat na baczność dnia widzę świat do góry nogami co się kryje za kurtyną zła opadła ciężka jak mgła nie widzę od urodzenia przez różowe szkiełka biorę wszystko co się da nie zabierzecie życia niechaj trwa ciało mdłe trujecie duszę spaliny chemia kominy pośród moich krótkich włosów
80 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

25 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie