Przejdź do treści

biec bez końca do końca

Melancholia
wybiegam myślami przed siebie niepotrzebnie między wami tyle ciepła czuję miłosne uniesienie bicie serc dobre słów pocieszenie zanurzony w strachu łzawią oczy smutne zakłopotane na chwilę jest dobrze boli mnie całe ciało gonitwa myśli jak dzieci za piłką po trawie nikt mnie nie odwiedzi nikt nie pocieszy w mojej głowie słoneczne lato dzieciństwo tak zapamiętałem teraz zgrabiały do niczego żałuję że istnieję taki słaby odczuwam inaczej bardziej mocniej we mnie gdzieś światło gaśnie
85 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
zazdrościsz im?
jaropasztii 11 lat temu
tak:)
gizela1 11 lat temu
wierz tylko w ciepły koc:)
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie