Przejdź do treści

całkiem inny dzień

Od siebie
słońce jutro wzejdzie będzie inny dzień zatem z wiatrem pozamiatam podwórze tyle tu zła aż kipi jak z gara ze wschodu jadą na koniach słychać tętent na niebie znaki świcie zakłamany za późno na plony wszystko spowite ogniem karmiony snami modlę się to wystarczy z karabinem w dłoni na szańcu księżyc w koronie przeciera skronie kamień na kamieniu tyle tu zła gdy czuwam nad snami ty idziesz do pracy tylko ta ci się wydaje
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie