Przejdź do treści
to ja cisza twoja nie jesteś jej obojętna zjawiam się pomiędzy jawą a snem tańczę na krawędzi wywołuję burze łaskawym okiem patrzysz widowisko trwa przez chwilę pieści mnie rzęsami cicho nadchodzi powoli drepcze na palcach wielkich miast w neonowym lesie chowa swoją twarz czasem okryje cię płaszczem nocnych gwiazd
58 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 15 lat temu
chyba załapałem wreszcie:) myślisz, że burze spowodowane są ciszami przed nimi:) tyle że nie można wywołać deszczu myjąc samochód:)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie