Przejdź do treści

dotknąć nieba

Od siebie
palcem rozpruwam błękit nieba z twoimi włosami tęcza splata się za horyzontem biegniesz boso po szklistym jeziorze brzegi są dość strome by się wspiąć na szczyt cisza zamilkła zrobiło się ciasno burza była blisko już błysło palcem rozpruwam błękit nieba z chmur trysły deszczu jęzory wezbrały rzeki i jeziora tańczysz bosa na zielonych łąkach z kropli deszczu utkana koronka niezapominajki pamiętają twój uśmiech jak podarowałem tobie bukiet polnych maków
54 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 15 lat temu
rany, co z tym zrobić? to strasznie zboczony erotyk. gdzie bym nie wstawił interpunkcji, zawsze wychodzą robótki ręczne. a facet ma 35 lat.
DARTANIAN 110 15 lat temu
No to się postarałeś, bardzo dobry wiersz Pozdrawiam:-)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie