Przejdź do treści

ćma

O sobie
księżyc na niebie swobodnie wokół lampy krąży ćma jakby zerwać chciała swoje szaty wedrzeć się do bram serca nie pukać by serce dla niej również biło ogień dotyka zimnych dłoni pobiec tam gdzie horyzont nie kończy się zaczyna nowy dzień historię nawijać na uszy drżeniem warg wyrazić siebie unieść skrzydła gdzieś na szczyt ukryty wśród białych chmur nadciąga świt fajnie się śniło znam ten znak na właściwą drogę mroczny stres ma siłę zgubiłem motywację opadają ręce czuję się jak suchy liść który podrywa wiatr on już nie cierpi okopcona ćma życie mieszka tu od lat zwariowane dzieciaki to my oszalały świat naprzód gna gdzie mu spieszno
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie