Przejdź do treści

co ma być to będzie mimo , że mówię nie

Od siebie
założone kajdany w okowach spoczywa dzień i noc zakładnicy własnego ego zakładnicy mamony zapięte pod szyją liczą na innych bo sami nie mogą wiele dać tłumaczą tą potrzebę zyskiem nie licząc strat człowiek bezsilny poddaje się wilkom wierzy że tak wygląda świat umierać można w każdej chwili narodziny nie zawsze są po naszej stronie chwiejny świecie upadasz do stóp upadasz na łeb złamany kark dzikie konie są wolne choć też przetrzebiane na szpachlówkę bez podziwu bo można zniszczyć całą naturę ogłoszeni bogami mówią że Stwórcy nie ma wszystko iluzją pędzlem po szkle wiatr brudny woda mętna oddycham i spijam słowa z ust
59 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie