Przejdź do treści

do ciebie

Tęsknota
otulony miłością w czystym sumieniu skąpany wyciągam dłonie do ciebie skruszony ze spuszczoną głową wycieram łzy tyle tu zła nie mogę biec zieloną łąką skażona radioaktywnym pyłem w trawie siedlisko węży jadowitych nie mam ochoty zarazić siebie i bliskich proszę wskaż prawdziwą drogę zabłąkany jak pies bezpański wyjadam ostatki prawdy
67 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

9 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie