Przejdź do treści

dzień jak co dzień

Wspomnienia
okna otwierają oczy gdy słońce na nie patrzy budzik schizofrenik się drze w psychozie dnia wstajesz niewyspany do kibelka szybko odcedzić ziemniaczki potem woda na kawę już wszystko wrze długi łyk nawet nerwy wyszły z konserwy za chwilę trzeba wyjść z siebie biegiem do pracy zdążyć przed szefem beze mnie nie mają szans dzień jak co dzień znikam ja znikasz ty w szarej mgle codzienności
63 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
nie jest tak źle,chorąży zawsze zdąży,nawet 15 ście po,widać szef nie może spać albo wygania go ciepło w:):)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie