Przejdź do treści

Hej sokoły

Od siebie
Sztorm stulecia sztandary patrzą W niebo oczom nie wierzę Płonie ognisko płoną ciała Chłopcy idą dziś ginąć za Ukrainę Śmierć niepotrzebnie krąży między życiem a szańcem Nie tędy droga nigdzie nie dojdziemy Drogą donikąd przez przepastne stepy Zanurzam się odpływam szukam czegoś co pozwala zachować ostrożność podczas snu Boję się ludzi uciekam z domu Tak nazywam Polskę oazę spokoju Brakuje odwagi pewności siebie Zakazuję w pamięci i nie potrafię Zapomnieć rodzinnych ogrodów Narodzić się na nowo odświeżyć prawdę mówiąc o pokoju Gdzie siła walki gdzie głód pragnienie umyka miłość ucieka z chwilą Jak chłopak z dziewczyną Istnieje możliwość odbioru osobistego wyczekiwania końca By zacząć od początku żywot Człowieka marnego w obliczu Boga Pokraczną wojną zamykam powieki By nie ujrzeć krzywdy pokrytej popiołem
55 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 4 lata temu
Hej Sokoły' wzbijcie się w niebo jak anioły strzeżcie naszych granic dla pokoju i chwały
I
iron1 4 lata temu
to jest karykatura
rzeczywistości -----która umarła ........
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie