Przejdź do treści
wariat to nie tak ciągły śmiech zębów biel widzę pogardę w małych oczkach wkurzam się mówię stop agresji czas ucieka z każdą tabletką w przeliczeniu na lata kilka ton wschodzi słońce razem ze mną uśmiecham się do ludzi dobrzy są dni się ciągną czekam jak na śmierć śpieszę się tylko dokąd pobudzony robię kilka prac na raz żadnej nie kończę jeszcze parę spraw ułożonych w głowie mam ukochana przytula do piersi swej czuję się bezpieczny tak dzień za dniem wariata świat to nie tak
80 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie