Przejdź do treści

jedna łza

• Wspomnienia
czas trawi dzień za dniem wczoraj zabijał radość dziecku ciężko podcinają skrzydła mówiąc że za daleko nie dojdziesz wybity z rytmu gubi takt chaos myśli obieg szybkie tętno krwiobieg strach krępuje dłonie wyciągał dłonie nie przytulił nikt nie głaskał po głowie strzał słowotoku z ust gniewnych wydarty jak kartka z matmy w kratę postrzępione ranty duszy pomięte uczucia wymiotować na ich grzech twarde serca twarde głowy mądre zdania nie poskłada ich nigdy umarł na kilka lat setki dni po kilku latach wstał otrzepał kurz zgniłych słów odbudował opanował pogardę jak nowy dom cegła po cegle wcześniej na tym nowym fundamencie stał stary dom jakże uroczy tętnił życiem lecz zły ktoś zniszczył go spłonęło wetrze lecz jedna łza ugasiła pożar wybaczył nie potępił pluli zniósł i to teraz słońce styka się z horyzontem wspomnień dumny w górach gdzie szczyty pokrywa świerk sosny szum w uszach kocha bo kochać chciał
75 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 10 lat temu
Trochę przegadany ale mimo to niezły
Pozdr
zyga66 10 lat temu
taka historia budowania ossobowości, jakże kruchej, bardzo ciekawy wiersz jaro, pozdro :)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie