Przejdź do treści

już czas

• Świat
kiedyś w was wierzyłem jak pies na warcie marzłem w waszych rękach jak narzędzie zwrócone w kierunku wroga mam gdzieś te ideały jestem wolny od szarej rzeczywistości zgniły byłem ale się odrodziłem wiem że potrafię kochać idą czołgi szpica na wschodzie giną marzenia wszędzie stoły rozmowy każdej sekundy ginie życie nie widzicie śmierci szybko idzie gdy nakarmi się niedźwiedź i wszystkie wilki wokół podzielą nas na dwoje serce nasze kołacze już czas zastopować kłamstwa podłych ludzi szkoda nie mam wpływu idę ale nie z podwiniętą kitą
67 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
tyle ile się da jaro, pozdrawiam
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie