Przejdź do treści

karmi mnie Bóg

• Od siebie
za życia postawiłem pomnik mieszkanie luksusowy samochód przed tymi rzeczami planowaliśmy dziecię jakże inaczej mogło być w polskiej rodzinie syn urodził się jako nasze pierwsze dziecko potem córeczki drobne dziewczynki posadziłem drzewo brzozę tak że przez okna obserwowałam każdym dniem jak rozwijała liście zielone każdej wiosny i jak spadały pożółkłe jesienią las olchowy na łące za rodzinnym domem szumi w uszach melodią z tamtych lat mam wszystko jednak pustka dotyka skroni w kapturze zwiedzam nocą miasto liczę latarnie w których żarówki jeszcze żarzą bladym światłem zatopionych chwil soczystych marzeń w sercu muzyka myślę raczej pozytywnie świat nic dla mnie nie ma prócz harówki od świtu do późnej nocy nie zazdroszczę zazdrości brak współczucia że inni całkiem nic nie chcą dać od siebie załamani cisi skryci najgorszy głód sprzedam majątek marny niechaj karmi mnie dobry Bóg
68 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielobarwna 9 lat temu
No co Ty! nie sprzedawaj !
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie