Przejdź do treści

Krótka historia

Od siebie
Młody niegłupi z pomysłem W wykopanym przez siebie grobie przy Wiśle na brzegu czeka na uwolnienie Jednym słowem stwierdzeniem zabłysłem w dniu ostatecznym By schować się mógł w ust mroku zaciśnięte zęby sztywne zimne ciało Dobrze zakonserwowane Piłem paliłem ćpałem dla robaka nie przysmakiem gdy już znajdą lek na nieśmiertelność stanę się potęgą nadbrzeża Stracony w dniu narodzin O sercu dobrym łagodny spokojny Zawsze samotnie po swojej stronie Zanurzam się w mieście w betonie płynę przez myśli nie tylko z kosmosu Wyciągam pacierze wciąż wierzę W przybycie obcych w Rydułtowach Kolorowe nastoletnie dziewczyny Nie byłem obojętny na miłość Kocham lato i ciebie Beato Tak było pisałem wiersze piosenki Układałem słowa w dźwięki Uciec poza bramy ogrodzenia Jestem sobą wolną osobą Nie pozwól by nas gonili Tego im nie wolno
70 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 4 lata temu
..kto pije i pali ten nie ma robalóf
jaropasztii 4 lata temu
pewnie a nie mówiłem- co nie
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie