Przejdź do treści

moja bursztynowa

Melancholia
poezja zatopiona w filiżance porannej kawy z mleczkiem odrobiną gorzkiej czekolady z papierosem na ukojenie nerwów choć sen spokojny ułożony pomiędzy wersy odprężony puszczam oczko do Katarzyny mojej żony myślę o tym co było a co nadchodzi w kilku słowach streszczam chwile oblizuję łyżeczkę jak czerwień ust maluję nie czytam nie lubię
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie