Przejdź do treści

ze śmiercią mi do twarzy

Przemijanie
za kurtyną nocy jak śmierć światła zwiędłe kładą się nadzieją krzyże opustoszałe przez czas zmieszane z palpitacją serca modlitwy szczere tylko nas zabrakło w kilka miejsc słowa wierszem zaniosę na kolanach pod próg świadomości ze światłem popłynę w otchłań samotnych nocy i dni trzymaj miejsce nadejdę z chwila jak wielką niewiadomą
68 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie