Przejdź do treści

mrok ogarnął Ziemię

Katastroficzne
ciemno czarno zimno ściska za gardło szary popiół przenika nozdrza powiew wiatru śmiech szyderczy tłucze o okiennice metal wydziera iskrzy tarcza smród palonego mięsa unosi się nad zgliszczami miasta powalone wieżowce nie widzę cienia ogień widmo dnia może to noc nie wiem wyszedł człowiek z ukrycia z głodu z bólu beznadzieja z pragnienia suche spękane wargi czarne słońce dym miesza w chmurach wiedziałem że człowiek to bestia zapach krwi na rękach bezdomne psy domów nie ma świat upadł poniżej antypodów umiera rzeczywistość ślady zaciera skąd jestem nie wiem chcę do nieba aniołów się spodziewam jedynie błyskawice płonie Ziemia Matka przemawia rykiem zewsząd ludzie demony brązowe karły jeść dajcie jeść krzyk słabych dzieci podaję kawałek suchego chrzanu jedzą w strachu życie umiera dzwony w kościołach stopione kościołów nie ma tylko nadzieja aniołowie mieszkają u siebie wczoraj jeden błądził po niebie muszę wytrwać będzie nowe życie nowa Ziemia w środku nadzieja wierzę w Boga Jedynego wytrwać siła boleść stało się przez człowieka
67 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 5 lat temu
obraz i podobieństwo
zniknął
wraz z wiarą......
21 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie