Przejdź do treści

na brzegu otoczony samotnością

Od siebie
wypatruję sylwetki która mówi tak dużo rozumiemy się bez słów zbyt mało snów okręt mój odbija od brzegu ciebie tam nie ma niespokojny przecieram oczy dlaczego upadam wiem że się nie podniosę pozostawiany sam sobie w środku umieram bez ciebie każdy dzień nie jest dniem umieram zamknięty w sobie żaden brzeg nie będzie przystanią nie będzie domem odpływam w dłoni z pełną butelką aniele dlaczego odleciałeś bez pożegnania czekałem układałem świat wspólne snute plany jesteś daleko oddychasz tym samym powietrzem usycham mało ze mnie pozostało to nie moje ciało upadam wiem że się nie podniosę
59 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

9 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie