Przejdź do treści

na szaro

Od siebie
ponury dzień biegnie pod górę każdego co dnia to samo się wlecze spóźniony czas wyczekuje na czerwony autobus ostatni bocian na łąkach błąka się schronić się bidula nie ma gdzie dobrzy ludzie przygarną napoją nakarmią naprawiam błędy zaprzeszłe szukam nie mogąc odszukać w głowie obrazu dnia szare myśli zimne dłonie ciągle pada za oknem deszcz się dzieje boćków szkoda niepogoda nie pogada w cztery ściany sam telefon milczy na nk wieje wiatr jestem opętany ciszą jeśli ktoś mnie kocha to tylko ja boćków szkoda
74 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie