Przejdź do treści

na wiele nie liczę

O wierze
Ojcze Nasz co podarujesz nam spokój ukojenie w ten czas proszę o sen nawet gdy dzień nie kończy się źle po niewolniczej pracy umyka czas nie widać go a jednak zegar cyka uspokojony próbuję więcej daj znak gdy przyjść mam do Ciebie w gościnę uradować spękane serce przycupnąć nad brzegiem lustra wody poprowadź przez doliny i góry pozwól zapomnieć co złe kochamy Cię Jesteś choć nie widać szukam Ciebie w sobie pośród maszerujących chodnikami ludziach człowiek coraz częściej wilkiem oferuje piekło częstuje śmiercią błogosławione imię Twoje
73 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 9 lat temu
pozdro :)
jaropasztii 9 lat temu
pozdro:)
I
iron1 9 lat temu
Szukajcie a znajdziecie..........chociaż nie zobaczycie , za życia ,własnego zbawienia....
K
kaja-maja 9 lat temu
Ojciec tobie powie
synu śpij słodko śpij
jak ci słodko tak
co sumienie czyste mają :)
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie