Przejdź do treści

nazywałem rzeczy po imieniu

• Przemijanie
poznałem ludzi bywałem gościem jadłem piłem wódkę z oceanów z wanny z rynny skąpany w alkoholu płukałem gardło kieliszki nieważne każdy pił lub nie pamięta bo zabrania mu religia zbór sekta wszyscy jednako kończymy o świcie piłem piołun gorzkich słów kroczyłem w ciemności losu zatracony w idei chorego ambicjonalizmu nadęty w emocjonalizmie wracałem do domu ciepło wyczuwałem z daleka żona witała włóczęgę smród spoconego wieprza oczy wybałuszone one umiały kłamać ludzie fajni kocham ludzi szkoda wielu zbłądziło nie szukając pomocy odnalazłem się w chorobie dziesięć lat niewoli we własnym ciele nie życzę nikomu walka nieustanna dzień i noc już dobrze okey bez Boga sprawa nie taka błaha szalej za młodu wracaj do domu kochaj mów prawdę nie spowiadaj się nikomu
63 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ewa Hulak 10 lat temu
skoro mówisz walka trwa to jest działanie , ta walka nigdy się nie kończy,
warto trwać , bardzo warto .... tak trzymać
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie