Przejdź do treści

królowie

Smutne
tą samą drogą szły miliony w samotności codzienności upływał dzień ubywało wody w dzbanku pragnienie nie do ugaszenia zbrodnia i kara nie narzekał nikt szli w ciszy w strachu owinięci lękiem na sercu ciernie oplatały skronie niby królowie w koronie komory nie w sercu komory pełne płomieni nie nadziei żar zatykał nozdrza dym w kominie droga kamienna wyrastają czaszki białe krok za krokiem łza zabarwiona krwią w sercu z Panem Bogiem nie wszyscy posłusznie szli wyzywali sprzedawali przyjaciół żegnali świat czuli bat ściana wyłożona kulami szara jak mgła mokra od krwi i mięsa ludzie ludziom demonami za dnia w domach kochający rodzice znieczulica wychodzi na ulice
68 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 10 lat temu
być może ty być może ja
potwory są wśród nas
jaropasztii 10 lat temu
są i będzie ich więcej...
wielobarwna 10 lat temu
zamykamy drzwi od domu
zostawiamy dobrą twarz
a za drzwiami
demoniczni tak
( nie każdy )
jaropasztii 10 lat temu
miałem na myśli esesmanów..
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie