Przejdź do treści
matki żony córki i kochanki nie dam wam swojej szklanki uronię łzę nad waszym losem nie powiecie nie gdy przyjdą nocą skarabeusze złotem błyszczące wytrę płacz w wasze popielate włosy nadstawicie piersi gołe by nakarmić dziecię sine z głodu brzuszki nabrzmiałe z karabinem na ramieniu walczę w kobiet imieniu zamieniam kule złote na tabletki od bólu i celuję w piersi i głowę pełną nienawiści serca zepsute reperuję matki żony córki i kochanki nie dam wam swojej szklanki
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie