Przejdź do treści

nie daj się beznadziei

nie poddam swoich myśli analizie przekraczam kręgi wytyczam drogę która pójść mogę nie tylko przez dzień asfaltowo betonowo trawniki przystrzyżone na ławce kilku takich jak co dzień łamią zasady spożywania tak między nami nie daj się beznadziei za mną krocz w zieleni łąk zapachem traw skoszonych gaszę w sobie żar na zewnątrz płonę układam każdy dzień by świetnym był depresji stanowcze nie do parlamentu ze skargą na niepogodę kalosze mówią mi niedaleko zabawa skaczą pierwsi goście nietrzeźwi z radości ze szczęścia tak niewiele a można nieść los na własnych rękach
54 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 12 lat temu
nie daj się ;)
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie