Przejdź do treści

w dolinie cieni

O wierze
czas żłobi bliznę w sercu idę ciemną doliną orły na szczytach prostują ramiona nie lękam się niewidocznych cieni w rzece gaszę pragnienie obmywam dłonie z grzechu ktoś zostawił ślady stąpam po nich z nadzieją że dojdę do źródła jasności długa droga cichuteńkie wycie w krzakach czerwone oczy nic mnie nie zaskoczy nie nastraszy maszeruję całą noc nim świt zbudzi życie odnaleźć szczęście odnaleźć miłość bóg zamieszka wśród dobra uniesionych rąk nie pozwoli nam się bać w dolinie cieni
67 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Vera 12 lat temu
To jest coś :) zastanawia..
Helen 12 lat temu
Dam soczystego plusa za 1 i 4 strofe;))
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie