Przejdź do treści

oczami z ukrycia

jaki głupi dławię się strachem szukam w sobie siebie witalnego bohatera lęk spętał serce ciernie wokół mur za murem schowałem miłość świecie dokąd pędzisz na zepsutym rowerze nie mam sił by rano podnieść kości obleczone ciężarem kolejny dzień boli jak otwarte cierpieniem drzwi troszczę się o dzieci choć sam jak dziecko przytulam do poduszki smutki zniknąć na jakiś czas nie było by źle uciekam przed światem on dopada mnie idę drogą patrzą oczy tłumu jak na ufo albo wydaje się mi człowiek jest słaby słabnie siła miłości w strachu wychodzę do pracy o świcie niewolnikiem jestem we własnym ciele nie pasuję do otoczenia ono mnie nie chce
55 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
To uczucie jakby się nie pasowało do tego świata.....ehhh coś mi ono mówi;)))
zyga66 12 lat temu
znam to uczucie jaro, przejdzie ;)
A
alali 12 lat temu
bardzo prawdziwe,bo ileż to razy człowiek musi postępować wbrew sobie ,aby zwyczajnie przetrwać
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie