Przejdź do treści

nie do przyjęcia

Melancholia
uściśnięcie dłoni to samo lecz wyczuwam zawahanie ludzie zmienni nie lubię nie patrzą prosto w oczy brakuje szczerości i tej iskry w oku szyderczy śmiech na każdym kroku przekręt rozmowa przenosi się w liczny krąg wszystko pragnieniem wiedzy o człowieku niewiele potrzeba człowiekowi wystarczy jakiś wstrząs załamanie brakuje trosk za mało miłości za mało człowieka w człowieku podziały kasty transzeje daje w kość ucisk rozpasane serca twarde kamienne skały skruszony ja mały mój świat zapłoną i nie zgaśnie płonie ogień nikt nie widzi za dużo pracy za mało nas ucieka między palcami piasek i czas nie cofa się zamknięci w domach w ogrodzonych betonowych bunkrach zamknięci pod kluczem toczą skrawek życia nadchodzi noc pogromca słabych rano budzik nie da pospać człowiek stres ciągnący bieg nie masz szans na zastanowienie się po co gdzie kończy się lemingów trucht boli mnie brzuch gdy nikt nie ma chwili na szczerą rozmowę pod dachem nieba tylko po to by naładować baterię poczuć że ktoś wierzy w ciebie ty w niego też
65 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
donata 9 lat temu
coś w tym jest na rzeczy niestety opanowuje nas coraz większa znieczulica i materializm a tak naprawdę cofamy się i stajemy coraz większymi egoistami
jaropasztii 9 lat temu
trzeba z tym walczyć.pozdrawiam:-)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie