Przejdź do treści

w poszukiwaniu

Melancholia
choćbyś zaszył się najgłębiej nie odnajdziesz ciszy spokoju zburzy piękne chwile ktoś bądź choroba na złość szukając szczęścia zamiast niego otwierasz puszkę Pandory w duszy gra cicho nadzieja wystukuje śpiewa bo jest wyjście lecz nie teraz choćbyś biegł dzień i noc po szczytach nad urwiskami spadniesz i tak na piach obsypany w nienawiść i w przezwiska pędzi czas mało go na świecie zapominasz że życie omija mnie i ciebie nie zauważasz ludzi w biedzie praca popłaca poranne wstawanie lecz czy sens zapracować się mimo wszystko nad drugim brzegu czeka wiernie wiem że to piękne lecz złudne nieprawdziwe nie wierzę w miłość zawsze bywa pokuszenie trzecia osoba pcha nosa wtedy pakuję się i znikam nie łatwo zapomnieć lecz zapominam
70 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nieanna 9 lat temu
trudno oprzeć się mącicielom, zewnętrznym ale i wewnętrznym :(
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie