Przejdź do treści

nie zadawaj się z kucharzem

O życiu
było dobrze jest źle niedobrze latka lecą zegar tyka ubywa dnia żyłami płynie krew kończy się czas srebrne obrączki na zgrabne rączki kulinarne rewolucje nie ufaj mi słowa brzmią echo niesie licho w las nie galeria a Bułgary nie schabowe a suchary suchy chleb czarną marszczysz brew więzienie blisko z okna widać dom widać sad zapach chleba rozpiera dech stalowych krat czujesz w ustach metaliczny smak żarło zdechło byłaś jak wściekły pies wieszają na słupach ogłoszenia boli głowa w tak piękny dzień zmarnowałaś szczęście przyszła noc cztery osiem twarda koja zakurzony koc wolność ma swoją cenę kochaj ludzi dzieciom daj spokój wychowaj człowieka nie galeria a Bułgary nie schabowe a suchary suchy chleb czarną marszczysz brew więzienie blisko z okna widać dom zapach chleba rozpiera dech stalowych krat czujesz w ustach metaliczny smak sprzedana za parę słów kucharzyła pruła sejfy wydatki są bo muszą wysoko miała głowę czułem się jak dupek inteligencją nie błyszczała obserwowałem upadek gwiazdy kulinarnie erotycznie zniszczyła życie cegła po cegle rozbierała odkryła wstyd szkic piosenki.
81 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie