Przejdź do treści

nie zapomnę nim smutki pomrą

Miłosne
nie zapomnę naszej miłości do grobowej deski o kilka lat młodszy zacięty waleczny będę o nas się modlić nauczyłem się tęsknić z aniołami śpiewam każdej nocy cierpliwość prowadzi po krawędzi obłędu nie ma żalu pytasz -dlaczego? ktoś z nas musiał nawalić ktoś myślał inaczej czas mści sytuację niewykorzystaną teraz idę spojrzę na zdjęcie usnę przyjrzyj się w lustrze stoję z boku spotkamy się w innym wymiarze gdzie nasze gwiazdy będą świecić która mocniej linia życia patrzy w oczy nie walczyłem do końca wyłowiłem cię od los podarował miłość młodemu chłopcu
73 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
cierpliwość prowadzi po krawędzi obłędu......dobre to je...;)
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie