Przejdź do treści

niebo

• O sobie
zaklęty spoglądam w niebo w kieszeni wymięte skręty odpalam jednego patrzę przez szkiełko płynie czas gwiazdozbiory jak ja nie mogą stać w miejscu płynie rozciągnięta przestrzeń odjechać w eter zatracić się choć na jeden dzień każda noc inna niczym kobieta zmienna stoję na rogu Leon śmieje się ze mnie co ci chłopie przecież z ziemi chleb czego więcej chcieć odlecę stąd gdzie prawdziwy dom zapalę świecę oddam pokłon nie znajdę nienawiści zanurzony w miłości toń po co być niewolnikiem bo ktoś nam wmówił że tak dobrze tak ma być pracuj a garb sam urośnie
70 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
o tak'po co być niewolnikiem
bo ktoś nam wmówił że tak dobrze
tak ma być pracuj a garb sam urośnie' kiedy praca zamiłowania nie ma
tak siła jest zmienna też nie jeden koło roboty leży inny misi się nachodzić mówiąc skleroza nie boli w pomówieniu słowa chcesz być niewolnikiem to jest widać lubi poniżenia lecz kiedy w młodości stało się na górce dziś teczuszki nie nosi jak kiedyś plecak kamieniami wypchany w:):)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie