Przejdź do treści

o pędzących koniach niespokojnych wiatrach

Melancholia
pędza myśli w głowie na niebie jasne obłoki ze stodoły dachu gołębie jastrząb spłoszył nadchodzą dni spokoju pełnych leni idziemy świtem po łące zrywam tą zieleń co się rosą srebrną mieni gasną gwiazdy słonko przysłania kontur nocy zaniedbani nieuczesani wiatr nas głaskał koń po trawie galopował parskał grzywa końska jak apaszka owijała w kłębie wałacha nad pastwiskiem mgła opada jak emocje do chaty wracam zarośnięty brodaty ojciec wymyśli robotę bym nie myślał o niej co świat ozłaca i wydziera uczucia prosto z serca nie mogąc jej zadowolić i uchylić nieba skrawku
69 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Alyshia 8 lat temu
Obraz w głowie namalowałes ;)
jaropasztii 8 lat temu
jestem malarzem i pisarzem miłości ...pozdrawiam...
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie