Przejdź do treści

oczekiwanie

Od siebie
czekałem z bólem brzucha z suchością w gardle w niepewności w niepokoju ze strachem na skórze w cierpieniu narodzin teraz jesteśmy przy jednym stole z ojcem co kocha i ochroni z matką co karmiła małe kochane drzewa rosną trawy kwitną usycham jesienią wczoraj kopałem ziemniaki a mnie wykopali z pracy dzieci kochane nie poddawajcie się mniej smart-fonów internetu więcej wiary mocno w życie najlepiej wbiec rozpychać się łokciami gdy niesiemy prawdę nie poddać się na starcie wiele jesteście warci uczyłam was bo mnie ktoś nauczył może sam przez baczną obserwację nie ważne lecz człowiekiem być dla człowieka kim by nie był i robił cuda kochać każdego szanować zieleń
74 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online · ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie