Przejdź do treści

ogień goreje

O życiu
świat płonie raca na stadionie za każdym rogiem czai się śmierć ile zła w sobie zatrzymuje człowiek zamienił codzienne troski na ognisty kij zamachy za mało ciągle krwi za mało dobrych nas na ulicy tłum wyciągam dłoń kładą na nią granat wyrwana zawleczka proste wąsy rozsadza nas nienawiść iskrzy metal kłuje w piersi niepewność żal lęk utknęliśmy tymczasem pośród sierot na dnie zapadni pętla nad nami zimny sznur pokonajmy siebie przyjdą czasy pokoju nachodzą piękne chwile przejdziemy przez dzień wystarczy uwierzyć silnym być napędzać wiarę nie poddać się zagładzie silnych rąk twardych głów
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie