Przejdź do treści
chciałem być twardy wstąpiłem do armii z sercem w dłoni z duszą na ramieniu okopałem sny w szańcu z łańcuszków łez mama powtarzała nie dla ciebie ten chleb odważny z karabinem w dłoni wróciłem do domu jak skruszony pies który nawet na rozkaz nie chce jeść
80 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie