Przejdź do treści

prawda

Od siebie
dogasa znicz umarło sumienie na nic płacz dziecka żyjemy jakby obok ślepi znieczuleni z prochu Ziemi cierpliwie kocha nas boskie oko łaskawie prosi nikt nie słucha głucho tu w oddali kroki wasali wracamy do domu czuć ulgę wytchnienie przebacz póki my żyjemy na urwiskach myśli ludzie niosą w zakrwawionych dłoniach złe nasienie tak łatwiej miłości nikt nie rozumie nikt jej nie ma w sercu walka drogą wygrywa lepszy zabij mnie nie umieram wsadzam gdzieś oracje nawiedzonych sługusów prawda po jednej stronie słowa nie zmienię
62 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ciezjem 9 lat temu
Zdecydowanie dzisiejszy dzień nie służy autorowi. kocha nas boskie oko,na urwiskach myśli,ludzie niosą
w zakrwawionych dłoniach złe nasienie, wsadzam gdzieś oracje nawiedzonych sługusów
prawda po jednej stronie- metafora potrafi osiągnąć taki poziom patetycznego nadęcia,że popada w śmieszność. Szlachetna intencja kontestowania zastanej sytuacji i wyrażenia twardej postawy walki o dobro grzęźnie w satyrycznym wydźwięku tekstu.
jaropasztii 9 lat temu
nie wiesz nawet o czym jest wiersz..nara..i pisz o wierszu nie o tym co czuję i jaki mam dzień..
jaropasztii 9 lat temu
takie komentarze znam od 2006 roku..nie wzruszają mnie...
ciezjem 9 lat temu
I dlatego utknąłeś w 2006 roku, okopałeś się i choćby nie wiem co niczego się nie nauczysz, nie będziesz lepszy i już! Pogratulować postawy. Na złość mamie odmrożę sobie uszy. Tylko ja nie twoja mama,żeby uszu żałować. Dla mnie to w zasadzie nawet perwersyjna przyjemność, bo jest się z czego ponabijać, a śmiech to zdrowie.
jaropasztii 9 lat temu
Wielkie dzięki Ef.pozdrawiam ...
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie