Przejdź do treści

prawdziwie to widzę

O sobie
kiedyś kwitła miłość w ogrodzie za wzgórzem kwitły owoce nienawiści cierpiał człowiek ukłute serce ściskał ból matka tuli do piersi narodzone dzieciątko idziemy jak owieczki ślepo bez nadziei masa przewodników mądre głowy prowadzeni na rzeź smutno tkwić w tym gnoju podpowiadają jak żyć jak kraść uczciwie nie zaprzeczysz że natura odwraca od nas głowę kontakt z przyrodą kończy się grillem i skaleczoną głową skuci wódą bełkot niewyraźny jacy mili jacy ważni ile to nie wypili miłość w cierpieniu rodzi owoce nadaje sensu wśród sprawiedliwych nie myśl o luksusie oni zarabiają klepią nas po czaszkach oj barany głupie tutaj da się żyć w spokoju bez pośpiechu powoli spokojnie otwórzmy oczy na ludzi nie ważny kolor skóry
61 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
Nom Jarek kolor nie ma znaczenia.... a natura hmmm to jak ją postrzegamy to sprawa indywidualna...(osobiście mam szeroko otwarte oczy i nic mi nie umyka w przyrodzie) niuanse zatem nie są mi obce...ale są ludziska co się ograniczają do grila heh...to pozostawię bez komenta... ale twój wiersz nie jest o przyrodzie tylko o głębszej sprawie, którą tutaj nie będę maglować...pozostawiam plusa:)))
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie