Przejdź do treści

przy kawie i dymie

• O sobie
niewypowiedzianym słowom przebacz na językach niesione bez pardonu usta twoje smakują czekoladą kocham cię przenoszę przez próg życiowe bariery drogą przemian czas upływa może go nie ma nie płynie okłamujemy się zwariowani że nam nic nie jest pod skórą choroby kornik w korze drzewa coś piecze wierci w garści okruchy ciepła odrobiny żalu pod drzewem stoję od kilku dni pada deszcz moknę z nadzieją że mnie zawołasz jak ojciec wołał gdy mały chłopiec zapomniał że skończył się dzień który miał znaczenie a nocą odpocząć od historii pokonać ból serca przy porannej kawie zapalić papierosa dłonią odpędzać dym snuć opowieści o wojnie która niesie pokój skończony świat dotyka twoich powiek nowym świtem witać Boga tylko przebacz
70 odsłon

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ciezjem 9 lat temu
Podobno umiejętność przebaczania to przywilej. W niektórych przypadkach uważam to za bzdurę.
jaropasztii 9 lat temu
trzeba być elastycznym takie życie ,przebacz a będzie ci przebaczone...pozdro..
ciezjem 9 lat temu
Poważny komunał, a życie właśnie weryfikuje takowe.
bellaona 9 lat temu
Ten wiersz jest taki sobie, wolałabym żebyś pisał krócej, kondensował co chcesz powiedzieć. Mniej będzie lepiej dla Ciebie.
jaropasztii 9 lat temu
piszę jak chcę ...
ciezjem 9 lat temu
I tu się wyraźnie zgadzamy z bellaona. Zazwyczaj w twoim tekście gdzieś jest jakaś udana fraza lub intrygujące spostrzeżenie, ale obudowane zbyt dużą ilością rekwizytów, gubi się w tym gąszczu. A szkoda.
bellaona 9 lat temu
Wiec jak piszesz jak chcesz to ja bede teraz tylko plusy Ci dawala. Nie licz na komentarze :).
jaropasztii 9 lat temu
komentujcie żartowałem....pozdrawiam:)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie