Przejdź do treści

raz jeszcze

O sobie
nocy czerń w oddali jasno w rytmie tańców piwo z puszki wyciśnięte aluminium trzeszczy jak w starym kinie zerwany film jest dreszcz bo musi przeszyć piersi przez koszulę przed wychyleniem pierwszego kielicha oniemiały zemdlałem widziałem cię w sukni jakże białej przed ołtarzem zaręczyny i poprawimy razem choć nad zielone łąki po raz ostatni choć teraz rzuć pranie i się wybieraj spojrzenia prosto w tarczę słoneczną dotyk dłoni przepływ pozytywnej pary energetycznie bez wampirycznych piranii nie umieraj kiedy bijemy pianę ciepło w sercu rozgrzewa nie przeganiaj z brzucha motyli wymień spojrzenia u jubilera patrzysz mi w oczy widzisz głębie nie zawieje mi twoich oczu słów potok szelestem jesieni kocham i umieram zawsze gdy pytasz czy palisz kocham palić to się zdarza nie umieram jeszcze raz
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie