Przejdź do treści

rozbiegani

O sobie
oceany błękitem płoną fale się pienią łodzie kołyszą w twoich oczach zakwitło niebo łąki zielone lasy zmieniają kolory boso biegniemy po rosie ognisko na brzegiem dym na jeziorze całujemy nabrzmiałe usta młodość płynie w niezbadane czasy cały czas takie same zmieniają postacie jak u Szekspira jesteśmy młodzi odbijamy daleko leć wietrze wiej deszcz moczy zamiast łez szkło za mgłą starzejemy się każdym szarym dniem nadzieją krem cienka warstwa na Facebooka
69 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie