Przejdź do treści

sługa

Od siebie
Słońce nie sługa kończy dzień czerń przenika półkulę budzi się noc wysuwa nogi ze snu umęczony gniewny mrok Księżyc zbłąkany pies gwiazdorstwo na Niebie przytulasz się do dłoni pełna radości za każdym razem po płytkim śnie szarość dnia zakłada srebrne obrączki przez okna fabryki widzę świat co ręce rozkłada wcześniej szybka kawa mówią że uspokaja Nieba dzisiaj nam potrzeba nie ogarniemy wszystkiego zakładnicy współcześni zniewoleni
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie