Przejdź do treści

śmierć

O śmierci
wejrzała przez okno zamarzła chwila w widocznym cierpieniu zapach łez dreptał pokojem głęboko zanurzony w oczach jak diamenty brak twarzy odsłaniał czarny kaptur -zbieraj się nadszedł czas koniec drogi -zmęczyłam się mimo że duch lekki bezgrzeszny -ciało zwrócę Matce Ziemi duszę ukoi spokój wieczny
62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie