Przejdź do treści
przepraszam za swoje zdanie podajesz stek na śniadanie kubek kawy aromatyczny zapach zniewala mnie daj całusa przytul się do ciała w ramionach jesteś taka krucha szukałem cię po świecie małym jak pole warcaby na skakance życia góra dół do pracy czas bujam się na gałęzi losu jak gibon czujemy się szanujemy siebie wzajemnie czas na skrzydłach niesie miłość dobry bóg na ziemi i niebie aby tak starczyło sił by unieść ciężar odrobina zdrowia i do przodu
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie