Przejdź do treści

spacer spokojnej duszy

O sobie
po lesie z Panem Bogiem ścieżką idę na piechotę żółte liście zdradzają uśmiech tęczą barwną babie lato oplata nam skronie ptaki wysoko śpiewają pieśń tą samą radosną spokojną dusza podąża z boku spokojem ukojona wiatr dotyka mych ramion kąsa krótkie włosy jest tak dobrze jak w cichą noc żyć się chce blask iskry szept napijemy się wody ze źródła bije tu od lat nikt nie pamięta że Bóg mieszka pośród nas nikt nie kocha bliźniego tak jak spłoszony ptak idą dni a ja z Nim idę w szeroki świat nad rozlewiskiem nad łąkami płynę bratam się ze spokojem w czasach wojen
58 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

CzarnyTadeusz 11 lat temu
Bardzo przyjemny utwór, bardzo kojący i głęboki ;)
Helen 11 lat temu
Jaro bardzo fajny wiersz...ale proponuję zrezygnować z tej tęczy....tak jakoś zbyt słodko:))pozdrawiam
jaropasztii 11 lat temu
Dziękuję za odwiedziny:)
zyga66 11 lat temu
przypomniało mi się ...Kiedy ranne wstają zorze ;)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie