Przejdź do treści

styrany

Od siebie
przy stole posępny na krześle uśpiony zmęczony potwornie zły schylony nad dłońmi zamyślony spracowany dzień jak każdy taki podobny weekendy spokojne na spacerze na rowerze spędzony czas z żoną dzieci wokół czworo za zakrętem niewiadoma skończony wypoczynek od nowa Polska ludowa nie ma przebaczenia nikt nie liczy na powrót Jezusa praca praca w kościele taca wszędzie kasa opłacone parkingi hotele kochanki świat pieniądzem fundamentem mocnym w murowany w rzeczywistość tak nierealna jak sukienka z komunii teściowej komża dziadka ministranta Bóg wpatrzony w człowieka los policzony paciorki na szyi koniec bliżej niż dalej otwarte niebo w wyczekiwaniu zmarszczonych twarzy
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie